Egzekwowanie prawa czy „przekroczenie uprawnień”? Cztery mandaty za „nieustąpienie pierwszeństwa” stojącej przed przejściem pieszej

Odpowiadając na pytania Czytelników dotyczące możliwości prawnokarnej oceny działania funkcjonariuszy Policji, na wstępie należy wskazać, iż organy państwowe popełniają błędy interpretacyjne, które są możliwe do naprawienia w toku postępowania instancyjnego. Przewidział to polski ustawodawca, Konstytucja RP oraz Konwencja Praw Człowieka (zasada dwuinstancyjności). Ściganie przedstawicieli organów procesowych za każdą błędną interpretację Prd stanowiłoby dalece idącą odpowiedzialność karną, co mogłoby doprowadzić do paraliżu wszelkich służb, które obawiałyby się podjęcia jakiejkolwiek decyzji, ewentualnie podejmowania decyzji uzasadnionych względami pozamerytorycznymi. I jeszcze jedna uwaga, chyba najważniejsza: rolą Policji nigdy nie jest pozyskanie środków na rzecz Skarbu Państwa, ale „wykrycie i ukaranie sprawców wykroczenia”, zaś kary są pochodną, ustaloną przez ustawodawcę. Z powyższego wynika, że z prawnego punktu widzenia odpowiedź na zadane pytania Czytelników wcale nie jest oczywista, choć mogłaby się taka wydawać z czysto społecznego punktu widzenia, tym bardziej, że ukarani kierujący byli obcojęzyczni. Celem publikacji jest wywołanie dyskusji nad regulacjami prawa dotyczącymi odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych.

Czego dotyczyła sprawa

Jak można dowiedzieć się z informacji na oficjalnej stronie internetowej KPP w Sokółce – „policjanci z Suchowoli zatrzymali 4 ciężarówki, których kierowcy nie ustąpili pierwszeństwa kobiecie stojącej z rowerem przy przejściu dla pieszych. Wszyscy mężczyźni zostali ukarani mandatami w wysokości 1500 złotych, a ich konto zasiliło 15 punktów.”

W dalszej części przywołanej informacji zostało doprecyzowane, iż „Kobieta stała z rowerem przy przejściu w centrum Suchowoli i oczekiwała na bezpieczne przejście przez jezdnię”, natomiast na sam koniec swojego tekstu Policja przypomniała, „że zgodnie z obowiązującymi przepisami pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych i wchodzący na to przejście ma pierwszeństwo przed pojazdem. Jednak na drodze zawsze pamiętajmy o zasadzie ograniczonego zaufania.”

Opisane zdarzenie miało miejsce w dniu 30 marca 2023 r.

Źródło: https://sokolka.policja.gov.pl/p13/aktualnosci/87647,Cztery-ciezarowki-nie-ustapily-pierwszenstwa-pieszej.html

Czy piesza miała pierwszeństwo?

Z wykładni językowej, opartej o podstawowe zasady języka polskiego, wynika zupełnie jednoznacznie, że pieszy wchodzący na przejście dla pieszych jest to taki pieszy, który na to przejście w danym momencie wchodzi, czyli:

  • jest w ruchu, czyli przemieszcza się, a dokładnie – realizuje chód, czyli gdy pieszy idzie (nota bene: gdyby pieszy biegł, to by na to przejście wbiegał, tymczasem art. 14 pkt 4 Prd zabrania „przebiegania przez jezdnię lub drogę dla rowerów”); oczywiście nieco inaczej będzie definiowane poruszanie się np. osoby na wózku inwalidzkim lub małego dziecka na rowerze, co nie jest tematem niniejszego opracowania;
  • przekracza granicę przejścia dla pieszych – czyli przechodzi ponad krawędzią tego przejścia, zazwyczaj wyznaczoną przez krawężnik, rzadziej linię krawędziową lub sam brzeg nawierzchni jezdni.

Tymczasem z opisu przedstawionego przez Policję wynika, że piesza bynajmniej nie szła, lecz stała w miejscu, znajdując się całkowicie poza powierzchnią przejścia dla pieszych, i oczekiwała tam na możliwość bezpiecznego rozpoczęcia wchodzenia na jezdnię.

Przepis art. 14 pkt 1 lit. a Prd jednoznacznie zabrania pieszemu „wchodzenia na jezdnię lub drogę dla rowerów bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych”. Piesza zatem całkowicie prawidłowo powstrzymała się od wchodzenia na jezdnię, skoro subiektywnie uznała, że z uwzględnieniem jej własnych możliwości fizycznych, wejście będzie dla niej zagrożeniem. W świetle zakazu z art. 14 pkt 1 lit. a Prd – piesza nie mogła rozpoczynać wchodzenia na jezdnię, skoro do tego miejsca zbliżały się pojazdy znajdujące się w bezpośredniej bliskości, co należy domniemywać z zachowania pieszej.

Art. 14 Prd. Zabrania się:
1) wchodzenia na jezdnię lub drogę dla rowerów:
a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
(…).

W myśl art. 2 pkt 11 Prd„przejście dla pieszych” oznacza „powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska, przeznaczoną do przekraczania tych części drogi przez pieszych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi”. Przejście dla pieszych nigdy nie stanowi powierzchni chodnika, pobocza czy wysepki azylowej, ani tym bardziej powierzchni nieoznaczonej żadnymi znakami drogowym. Skoro piesza nie rozpoczęła wchodzenia na jezdnię – to w oczywistej konsekwencji piesza ta nie rozpoczęła również wchodzenia na przejście dla pieszych, stanowiące oznaczoną powierzchnię tej właśnie jezdni.

Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
(…)
11) przejście dla pieszych – powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska, przeznaczoną do przekraczania tych części drogi przez pieszych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;
(…).

Według art. 13 ust. 1a Prdpierwszeństwo przed pojazdem innym niż tramwaj ma pieszy wchodzący na przejście dla pieszych lub znajdujący się na tym przejściu. Skoro jednak piesza nie rozpoczęła wchodzenia na przejście dla pieszych, to nie była ona pieszym wchodzącym na to przejście, ani tym bardziej nie była ona pieszym znajdującym się na tym przejściu.

Art. 13. (…)

1a. Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem. Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju.

W rezultacie – piesza oczekująca przed przejściem dla pieszych (na chodniku, wysepce azylowej lub poboczu) nie miała pierwszeństwa przed pojazdami jadącymi po jezdni.


Obowiązki kierującego pojazdem wobec pieszego

Art. 26 ust. 1 Prd na kierującego pojazdem innym niż tramwaj, podczas zbliżania się do przejścia dla pieszych, nakłada trzy obowiązki:
1) „zachować szczególną ostrożność” (w każdym przypadku);
2) „zmniejszyć prędkość” (wcale niekoniecznie musi to być zatrzymanie pojazdu) „tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego”;
3) „ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście”.

Obowiązki 2 i 3 mają zastosowanie jedynie wówczas, gdy istnieje pieszy wchodzący na to konkretne przejście lub znajdujący się na tym konkretnym przejściu.

Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście, z zastrzeżeniem ust. 1a.

A contrario – należy stwierdzić, że obecność pieszego oczekującego przed tym przejściem czy zbliżającego się do tego przejścia, zatem znajdującego się na dowolnej innej powierzchni drogi (np. na chodniku, wysepce azylowej, poboczu, a także na innym przejściu dla pieszych), czyli przebywającego całkowicie poza tym przejściem dla pieszych, do którego zbliża się dany pojazd – nie powoduje powstania po stronie kierującego tym pojazdem nie tylko obowiązku ustąpienia pierwszeństwa temu pieszemu, ale nawet zmniejszenia prędkości [Krzemień, Fakultatywny obowiązek…].

Jest to konsekwencja faktu, że ani pieszy oczekujący przed przejściem dla pieszych, ani tym bardziej pieszy zbliżający się do tego przejścia – to nie jest ani pieszy wchodzący na przejście dla pieszych, ani tym bardziej pieszy znajdujący się na tym przejściu, skoro pieszy ten jeszcze nie rozpoczął wchodzenia na to przejście, a w związku z tym znajduje się całkowicie poza tym przejściem.

Warto w tym miejscu zauważyć, że pieszy, który nie rozpoczął wchodzenia na przejście dla pieszych – w żaden sposób nie koliduje z ruchem pojazdów na jezdni, drodze dla rowerów lub torowisku, zaś kierujący w oparciu o art. 4 Prd (vide infra) ma prawo liczyć, że pieszy nie rozpocznie „wchodzenia na jezdnię lub drogę dla rowerów (…) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych”, zabronionego przez art. 14 pkt 1 lit. a Prd.


Na czym polega „ustąpienie pierwszeństwa” pieszemu?

Definicja pojęcia „ustąpienie pierwszeństwa” zawarta w art. 2 pkt 23 Prd została skonstruowana tak, że odnosi się do uczestników ruchu poruszających się.

Według tej definicji – „ustąpienie pierwszeństwa” pieszemu oznacza „powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić (…) pieszego – do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku”.

Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
(…)
23) ustąpienie pierwszeństwa – powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, pieszego – do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku, a osobę poruszającą się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch – do zatrzymania się, zmiany kierunku albo istotnej zmiany prędkości;
(…).

Kierujący pojazdem jadący po jezdni nie ma fizycznej możliwości zmusić pieszego, który stoi przed przejściem dla pieszych, ani do zatrzymania się (bardziej stał już nie będzie), ani do zwolnienia kroku (poniżej zera…?).

Natomiast do przyspieszenia kroku – pieszego, który stoi, można skłonić na dwa sposoby:

  • zmieniając kierunek i jadąc wprost w stronę tego pieszego (przyspieszenie kroku przez pieszego będzie zależało od stopnia przerażenia, jaki uda się w taki sposób wywołać i będzie to zmuszenie), lub
  • zatrzymując się przed przejściem dla pieszych i umożliwiając pieszemu rozpoczęcie wchodzenia na jezdnię (będzie to co najwyżej skłonienie).

Okazuje się zatem, że oczekiwane przez policjantów z Suchowoli zachowanie kierujących byłoby czymś zupełnie innym niż „ustąpienie pierwszeństwa” pieszemu.


Kierującego dotyczą inne obowiązki i zakazy niż sugerowane przez media

Należy zauważyć, że w sytuacji, gdy nie ma ani pieszego wchodzącego na przejście dla pieszych, ani również znajdującego się na tym przejściu – wobec kierowców mają zastosowanie również inne przepisy, a nie tylko art. 26 ust. 1 Prd.

W myśl art. 19 ust. 2 pkty 1-2 Prd – kierujący jest obowiązany:

  • jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym (nie ma tutaj mowy o „nieutrudnianiu pieszym wchodzenia na jezdnię” czy o „uniemożliwianiu pieszym rozpoczęcia przechodzenia przez jezdnię”; gdyby prawodawca miał na celu zapewnienie pieszym realizację ich zamiarów, przepis ten musiałby zostać sformułowany zupełnie inaczej);
  • hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia (należy w tym miejscu zauważyć, że ruch, o którym mowa w Prd, odbywa się wzdłuż drogi, zgodnie z jej przebiegiem, a nie w poprzek; według wcześniej przytoczonej definicji z art. 2 pkt 11 Prd „przejście dla pieszych” nie jest przeznaczone do ruchu pieszych w tym rozumieniu, a jedynie do przekraczania przez pieszych „jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska” – czyli części drogi przeznaczonych do ruchu pojazdów). Oczywiście ruch pieszych jest ruchem drogowym w rozumieniu innych przepisów ustawy. Ruchem pieszych jest poruszanie się np. po drodze dla pieszych, chodniku czy poboczu.

Art. 19. (…)

2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;
(…).

Z kolei art. 49 ust. 1 pkt 2 Prd jednoznacznie zabrania zatrzymania pojazdu w odległości mniejszej niż 10 m przed przejściem dla pieszych, zaś według art. 49 ust. 4 Prd zakaz ten nie dotyczy jedynie unieruchomienia pojazdu wynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego. Zatrzymanie pojazdu przed przejściem dla pieszych w celu wpuszczenia pieszego na jezdnię, sugerowane przez policjantów z Suchowoli jako rzekomy obowiązek kierującego – nie wynika ani z warunków ruchu (obecność pieszego poza jezdnią w żaden sposób nie warunkuje możliwości ruchu pojazdów na jezdni), ani z przepisów ruchu drogowego (taka sytuacja w ogóle nie została przewidziana – ani w Prd, ani w żadnych innych przepisach ruchu drogowego).

Art. 49. 1. Zabrania się zatrzymania pojazdu:
(…)
2) na przejściu dla pieszych, na przejeździe dla rowerów oraz w odległości mniejszej niż 10 m przed tym przejściem lub przejazdem; na drodze dwukierunkowej o dwóch pasach ruchu zakaz ten obowiązuje także za tym przejściem lub przejazdem;
(…).

(…)

4. Zakaz zatrzymania lub postoju pojazdu nie dotyczy unieruchomienia pojazdu wynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego.

Tym samym – to właśnie zatrzymanie pojazdu przed przejściem dla pieszych w celu umożliwienia pieszej rozpoczęcia wchodzenia na to przejście byłoby działaniem sprzecznym z obowiązującym prawem. O kwestiach uprzejmości i rezygnacji z pierwszeństwa nie zawsze w pozytywnym kontekście pisze K. Pawelec [Pawelec, Krzemień, Wypadki…], który przywołuje popierającą jego pogląd literaturę. Niekiedy zachowanie takie powoduje nawet zagrożenie na drodze.


Zasada domniemania przestrzegania przepisów

Wspomniana przez KPP w Sokółce „zasada ograniczonego zaufania” jest to dosyć powszechnie używana, jednak mocno myląca nazwa odnosząca się do przepisu art. 4 Prd, w myśl którego:

Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.

Przepis ten w istocie ustanawia zasadę domniemania przestrzegania przepisów – i to przez każdego uczestnika ruchu. W myśl tego przepisu – nie tylko pieszy ma prawo liczyć, że kierujący będzie realizował przepisy ruchu drogowego (i w związku z tymi przepisami kierujący właśnie nie zatrzyma się przed przejściem dla pieszych, dopóki pieszy nie rozpocznie wchodzenia na to przejście), ale także kierujący ma prawo liczyć, że pieszy będzie stosował się do tych przepisów i np. nie rozpocznie wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd. Na tej samej zasadzie również inni kierujący mają prawo liczyć, że dany kierujący nie zatrzyma się, dopóki pieszy nie rozpocznie wchodzenia, zaś gdy dzieje się inaczej, powstają często bardzo niebezpieczne sytuacje.


Ciągnik siodłowy to nie jest ciężarówka

Według informacji podanej przez KPP w Sokółce – policjanci z Suchowoli „zatrzymali 4 ciężarówki”, tymczasem na zdjęciu przedstawionym w tej informacji ukazane zostały cztery pojazdy członowe, czyli zespoły pojazdów składające się z ciągnika siodłowego i naczepy.

Źródło: https://sokolka.policja.gov.pl/p13/aktualnosci/87647,Cztery-ciezarowki-nie-ustapily-pierwszenstwa-pieszej.html

W myśl definicji zawartych w art. 2 pkty 35, 42, 42a, 49, 50 i 52 Prd – ani pojazd członowy, ani ciągnik siodłowy, ani również naczepa – nie jest samochodem ciężarowym.

Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
(…)
35) pojazd członowy – zespół pojazdów składający się z pojazdu silnikowego złączonego z naczepą;
(…)
42) samochód ciężarowy – pojazd samochodowy przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu ładunków; określenie to obejmuje również samochód ciężarowo–osobowy przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu ładunków i osób w liczbie od 4 do 9 łącznie z kierowcą;
42a) ciągnik samochodowy – pojazd samochodowy przeznaczony konstrukcyjnie wyłącznie do ciągnięcia przyczepy; określenie to obejmuje ciągnik siodłowy i ciągnik balastowy;
(…)
49) zespół pojazdów – pojazdy złączone ze sobą w celu poruszania się po drodze jako całość; nie dotyczy to pojazdów złączonych w celu holowania;
(…)
50) przyczepa – pojazd bez silnika, przystosowany do łączenia go z innym pojazdem;
(…)
52) naczepa – przyczepę, której część spoczywa na pojeździe silnikowym i obciąża ten pojazd;
(…).

Powyższa okoliczność stanowi już tylko zwieńczenie obrazu błędnej wiedzy policjantów, którzy najwyraźniej nie odróżniają:

  • wchodzenia na przejście dla pieszych i znajdowania się na tym przejściu – od oczekiwania przed tym przejściem;
  • ustąpienia pierwszeństwa pieszemu – od wpuszczenia tego pieszego na jezdnię;
  • domniemania przestrzegania przepisów przez uczestnika ruchu – od braku zaufania, że uczestnik będzie tych przepisów przestrzegał;
  • ciągnika siodłowego, naczepy oraz pojazdu członowego – od samochodu ciężarowego;
  • źródeł powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej – od artykułów prasowych i internetowych oraz audycji telewizyjnych i radiowych;
  • mandatu karnego (formy nakładania grzywny) – od kary grzywny.

Niemniej, w rezultacie tych ewidentnych błędów funkcjonariuszy Policji (wolę w tym miejscu wierzyć w niekompetencję, niż w intencjonalne działanie…) – za przejazd przez przejście dla pieszych nie stanowiący naruszenia żadnych przepisów, zostali ukarani czterej kierujący, tj. „45 i 55-letni obywatele Ukrainy, 27-letni obywatel Białorusi i 61-letni obywatel Serbii.”

Każdy z tych kierujących został ukarany grzywną w kwocie 1500 złotych oraz 15 punktami karnymi.

Jak łatwo można policzyć – łączna kwota uzyskana przez Skarb Państwa w ten całkowicie bezprawny sposób wyniosła 6000 złotych.


Czy można mówić o przekroczeniu uprawnień?

Jak wspomniano na wstępie, prawo przewiduje ochronę funkcjonariusza publicznego w zakresie wykonywania przezeń swoich obowiązków wynikających z działania w obrębie ustaw i nie chodzi tu o immunitet, którego policjanci nie mają. Innymi słowy funkcjonariusz może się pomylić. Ustawodawca przewidział procedury odwoławcze. W rozważaniach dotyczących możliwości przekroczenia uprawnień należy brać pod uwagę poniższy przepis.

Według art. 231 Kk:

Art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa nieumyślnie i wyrządza istotną szkodę, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 4. Przepisu § 2 nie stosuje się, jeżeli czyn wyczerpuje znamiona czynu zabronionego określonego w art. 228.

Biorąc pod uwagę wcale niemałą wysokość nałożonych grzywien oraz okoliczność, że ukarani zostali cudzoziemcy, którzy mogą mieć problemy z rozróżnieniem niuansów językowych pomiędzy sformułowaniami „pieszy wchodzący na przejście dla pieszych” a „pieszy zamierzający wejść na przejście dla pieszych” – mógłby ktoś sugerować, że celem działania funkcjonariuszy z Suchowoli było osiągnięcie korzyści majątkowej na rzecz Skarbu Państwa.

Należy bowiem zauważyć, że zgodnie z art. 115 § 4 Kk:

Art. 115. (…)

§ 4. Korzyścią majątkową lub osobistą jest korzyść zarówno dla siebie, jak i dla kogo innego.

Tylko, czy rozumienie zwrotu kogoś innego w ogóle można utożsamiać ze Skarbem Państwa? I czy owa korzyść majątkowa musiałaby być wymierna również dla funkcjonariusza, skoro oczywiste jest, że kwoty nałożonych mandatów w żaden sposób nie trafią do konkretnych policjantów? Jedyne, nad czym można się zastanawiać, to funkcjonujące w obiegu powszechnym przekonanie, że policjanci są rozliczani przez przełożonych z liczby nałożonych mandatów i w zależności od skuteczności premiowani. Opierając się na tych informacjach nie sposób więc w praktyce udowodnić, że funkcjonariusze są niejako „przymuszani” przez przełożonych do karania kierujących niezgodnego z prawem. Bez dowodu z odprawy policyjnej w postaci np. nagrania, na którym uwieczniono sugestie wykraczania poza normy prawa (tu Prd) nie byłoby możliwe udowodnienie wykazanie im winy. Sprawę komplikuje fakt, że w obiegu medialnym pojawiło się wiele dezinformacji dotyczących tego, kim jest pieszy wchodzący na przejście dla pieszych. Pojawiły się także znane nam: jedna publikacja [Małecki, M., Pierwszeństwo…] i jeden wyrok [SR w Piotrkowie Trybunalskim], na które mogliby się powoływać policjanci. Oczywiście jest coraz więcej poglądów przeciwnych świadczących o niekonstytucyjności interpretacji Policji, np. [Matejko, W., Nieustąpienie…], jednak ich policjanci mogli akurat nie znać. Umyślność lub nieumyślność traci więc na znaczeniu. W tym kontekście, choć w ocenie autora niniejszego opracowania doszło do popełnienia czynu zabronionego, sprawa wydaje się patowa, w kwestii możliwości wykazania winy.


Skala problemu

Można rozważyć, czy funkcjonariusze z Suchowoli, działając w ten sposób, wyrządzili istotną szkodę, a zatem i sprawdzić, jak wiele osób zostało pokrzywdzonych, a następnie odpowiedzieć na pytanie, czy „istotna szkoda” to jest pokrzywdzenie przez Policję:

  • czterech kierowców (na łączną kwotę 6 tys. złotych);
  • dziesięciu kierowców (na kwotę łączną 15-30 tys. złotych);
  • pięćdziesięciu kierowców (na łączną kwotę 75-150 tys. złotych);
  • stu kierowców (na kwotę łączną 150-300 tys. złotych), czy może dopiero
  • tysiąca kierowców (na łączną kwotę 1,5-3 mln. złotych) lub więcej?

Wypadałoby również zastanowić się, czy wyrządzenie istotnej szkody przez funkcjonariuszy może polegać również na powszechnym podważeniu zaufania do Policji poprzez notorycznie nakładane kary grzywny w kwocie 1500 złotych za czyn nie zabroniony żadnym przepisem ustawy (należy tutaj zauważyć, że cztery takie kary były nałożone „tylko wczoraj” przez policjantów w jednym malutkim miasteczku, liczącym niewiele ponad dwa tysiące mieszkańców) oraz na obciążeniu wymiaru sprawiedliwości potężną ilością całkowicie zbędnych spraw, które w ogóle nie miałyby prawa powstać w „demokratycznym państwie prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”, jakim według deklaracji z art. 2 Konstytucji RP ma być Rzeczpospolita Polska.

Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.


Działanie samodzielne czy spowodowane przez inne osoby?

Wobec pojawiających się dyskusji, czy działanie funkcjonariuszy można łączyć z przepisem o tzw. sprawstwie kierowniczym, należy zauważyć, że jeśli nie jest możliwe ściganie za czyn określony w tej konkretnej sytuacji w art. 231 Kk, to nie może być mowy o połączeniu z art. 18 Kk. Dlatego poniższe rozważanie ma charakter wyłącznie abstrakcyjny i teoretyczny, przy założeniu realności zarzutu z przepisu dotyczącego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

Można dyskutować, czy opisane działanie funkcjonariuszy, polegające na wyłudzeniu od kierujących środków finansowych w kwocie łącznej co najmniej 6000 złotych (taka kwota została pobrana tylko jednego dnia, w rezultacie tylko jednej akcji) pod pretekstem kar nałożonych na tych kierowców za całkowicie legalne działanie, wynikało z własnego pomysłu tych funkcjonariuszy, czy może stanowiło realizację polecenia lub innego działania ich przełożonych.

Zgodnie bowiem z art. 18 Kk:

Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.

§ 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.

§ 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

Wobec informacji zawartych na wstępie niniejszej publikacji, wykazanie popełnienia tego czynu jest z góry skazane na niepowodzenie. Jest to bowiem czyn, który wymaga w pewnym sensie działania zorganizowanego mającego na celu pokrzywdzenie konkretnych osób. Nie sposób przyjąć, że przełożeni policjantów wydali im polecenia, aby ci karali kierujących niezgodnie z Prd (także konkretnych osób), tym bardziej, że jak już wspomniano, istnieją w obiegu publicznym dwie wadliwe interpretacje w zakresie tego czy pieszy stojący jest wchodzącym. Mimo jasnego sprzeciwu części społeczeństwa oraz informacjom płynącym z badania ankietowego zaprezentowanego w jednej z publikacji [Krzemień, P., Znaczenie…], które wskazuje, że nikła część reprezentatywnej liczbowo próby społeczeństwa uważa pieszego stojącego przed przejściem dla pieszych za mającego pierwszeństwo, w obecnym stanie prawnym ochrony funkcjonariuszy Policji, nie jest możliwe ściganie z art. 18 Kk.

Rola mediów i prawników. Czy to sabotaż bezpieczeństwa?

Wypadałoby również zastanowić się nad rolą mediów, które od czerwca 2021 r. wprowadzają w błąd swoich odbiorców, bezpodstawnie sugerując, że pierwszeństwo przed pojazdem rzekomo ma już pieszy oczekujący przed przejściem dla pieszych lub zbliżający się do tego przejścia, czyli pieszy zamierzający wejść na to przejście, który jednak wchodzenia na to przejście jeszcze nie rozpoczął – co jest oczywiście sprzecznie z faktycznie obowiązującymi przepisami art. 13 ust. 1a i art. 26 ust. 1 Prd.

Nie sposób w tym miejscu pominąć negatywnego wkładu dra hab. Mikołaja Małeckiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, którego wywody, przedstawione w dniu 19 czerwca 2021 r. na prowadzonym przezeń blogu pt. „Dogmaty Karnisty” (wpis pt. „Pierwszeństwo pieszego wchodzącego na przejście: wchodzenie to proces, a nie podniesienie nogi”), a następnie w czasopiśmie Paragraf na Drodze [Małecki, Pierwszeństwo…], wyprowadzone z pominięciem podstawowych zasad wykładni prawa [Matejko, Nieustąpienie…] i [Rozporządzenie, Zasady…], w szczególności:

  • zakazu wykładni homonimicznej;
  • zakazu wykładni per non est;
  • prymatu wykładni językowej nad systemową;
  • prymatu wykładni systemowej nad funkcjonalną;

stanowią kanwę niemal wszystkich późniejszych artykułów prasowych i internetowych, których celem było zamaskowanie oczywistej porażki projektów z druków sejmowych 48 i 803. To właśnie w tych projektach była mowa nie tylko o pierwszeństwie pieszego znajdującego się na przejściu dla pieszych lub wchodzącego na to przejście, ale również pieszego oczekującego przed przejściem dla pieszych (pierwszy z tych projektów zawierał również stosowną zmianę definicji pojęcia „ustąpienie pierwszeństwa”). Te propozycje w toku prac legislacyjnych zostały jednak odrzucone, a w związku z tym takie rozwiązania nigdy nie trafiły do Prd [Krzemień, Pierwszeństwo…] i [Krzemień, Znaczenie…].

Przyjęty został projekt rządowy zawarty w druku sejmowym 802, przyznający pierwszeństwo jedynie pieszemu wchodzącemu na przejście dla pieszych lub znajdującemu się na tym przejściu.

W tym wszystkim najgorszy jest fakt, że rozmaite media przedstawiają informacje o tym zdarzeniu jako przykład wykroczenia popełnionego przez kierujących, utwierdzając pieszych w śmiertelnie niebezpiecznym przekonaniu, że pieszy ma pierwszeństwo przed pojazdem już podczas oczekiwania przed przejściem dla pieszych, zaś kierujący mają jakieś obowiązki wobec pieszych, którzy nie rozpoczęli wchodzenia na przejście dla pieszych. Nie budzi wątpliwości ogółu kierujących pojazdami, że po zmianach prawa i rozpowszechnieniu się nieprawidłowych informacji piesi w znacznej mierze zupełnie bezrefleksyjnie i bez jakiejkolwiek uwagi wchodzą na przejścia dla pieszych, przy czym sytuację ratują nadmiarowe reakcje kierujących, co prowadzi do znacznie zwiększonej liczby kolizji przed przejściami.

Takie nieprawdziwe informacje zostały przedstawione m. in. przez:

Czy naprawdę żaden z dziennikarzy, których rzemiosło opiera się wszak o słowa, nie zastanowił się nad oczywistą różnicą pomiędzy sformułowaniami „pieszy wchodzący na przejście dla pieszych” a „pieszy oczekujący przed przejściem dla pieszych”…?

W rzeczywistości – opisani czterej kierujący, przejeżdżając przed pieszą oczekującą przed przejściem dla pieszych, nie tylko nie naruszyli żadnego przepisu Prd, ale właśnie do naruszenia przepisów prawa niewątpliwie doszłoby, gdyby w opisanej sytuacji któryś z kierujących zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, skoro wówczas nie było ani pieszego wchodzącego na to przejście, ani znajdującego się na tym przejściu.


KPP Sokółka jednak przedstawiła prawdziwe informacje

Przypominamy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych i wchodzący na to przejście ma pierwszeństwo przed pojazdem. Jednak na drodze zawsze pamiętajmy o zasadzie ograniczonego zaufania.

Źródło: https://sokolka.policja.gov.pl/p13/aktualnosci/87647,Cztery-ciezarowki-nie-ustapily-pierwszenstwa-pieszej.html

Dokładnie tak właśnie jest.

Pierwszeństwo przed pojazdem innym niż tramwaj ma jedynie pieszy wchodzący na to przejście (czyli taki, który wchodzenie już rozpoczął) oraz znajdujący się na tym przejściu (czyli taki, który wchodzenie już zakończył).

Z kolei przed tramwajem – pierwszeństwo ma jedynie pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych, zatem aby nabyć pierwszeństwo przed tramwajem, pieszy wchodzenie musi zakończyć.

Czy policjanci z Sokółki nie rozumieją tekstu w języku polskim, który sami umieścili na własnej stronie…?

Natomiast opisane przez KPP w Sokółce ograniczone zaufanie – należy stosować przede wszystkim wobec funkcjonariuszy Policji, a w szczególności kwestionować ich bezpodstawne zarzuty, żądać ich dokładnego uzasadniania i precyzyjnego wskazywania podstaw prawnych oraz odmawiać przyjmowania bezzasadnych mandatów.


(Publikacja powstała po celowo wydanym wcześniej artykule o prowokacyjnym tytule, dotyczącym przedmiotowej sprawy (https://portalwarszawski.com.pl/2023/04/08/opinia-czy-to-jest-na-pewno-polska-policja-egzekwowanie-prawa-przekroczenie-uprawnien-czy-moze-wyludzenia-rozbojnicze-z-bronia-u-pasa/), który miał na celu wywołanie dyskusji, dlatego nie informowano Czytelników o niestety nikłych możliwościach ścigania tego typu postępowania Policji.)

Powstaje zatem pytanie: czy społeczeństwo godzi się na opisane powyżej oraz inne podobne postępowania Policji, która niewątpliwie powinna cieszyć się zaufaniem i autorytetem? Jeśli nie – to jakie zmiany należy wdrożyć, aby do podobnych sytuacji nie dochodziło? Czy wymaga to zmian prawnych, czy też obecne prawo jest dobre, zaś nie do końca prawidłowo ukształtowało się jego stosowanie? Problem niewątpliwie wymaga szerokiej debaty.


Literatura

  1. Cztery ciężarówki nie ustąpiły pierwszeństwa pieszej
    Informacja opublikowana przez KPP w Sokółce
    https://sokolka.policja.gov.pl/p13/aktualnosci/87647,Cztery-ciezarowki-nie-ustapily-pierwszenstwa-pieszej.html
  2. Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym
    (t. jedn.: Dz. U. z 2022 r. poz. 988 z późn. zm.)
    Tekst ujednolicony przez isap.sejm.gov.pl:
    https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970980602/U/D19970602Lj.pdf
  3. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny
    (t. jedn.: Dz. U. z 2022 r. poz. 1138 z późn. zm.)
    Tekst ujednolicony przez isap.sejm.gov.pl:
    https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970880553/U/D19970553Lj.pdf
  4. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.
    (Dz. U. z 1997 r. Nr 78 poz. 483 z późn. zm.)
    Tekst ujednolicony przez isap.sejm.gov.pl:
    https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970780483/U/D19970483Lj.pdf
  5. Druk nr 48
    Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym.
    https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/druk.xsp?nr=48
  6. Druk nr 802
    Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym.
    https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/druk.xsp?nr=802
  7. Druk nr 803
    Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami
    https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/druk.xsp?nr=803
  8. K. J. Pawelec, P. Krzemień, (red.), Wypadki i inne zdarzenia drogowe. Opiniowanie w sprawach rekonstrukcji, Wolters Kluwer, Warszawa 2020
  9. Małecki, M. (2021). Pierwszeństwo pieszego wchodzącego na przejście dla pieszych. Analiza prawna, Paragraf na Drodze, 4, 7–18.
    http://www.paragraf.ies.krakow.pl/wp-content/uploads/2022/04/PnD.2021.4.03.pdf
  10. Matejko, W. (2022). Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu. Glosa do wyroku Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 26 maja 2022 r., sygn. akt VII W 135/22.
    Paragraf na Drodze, 4, 7-19
    https://www.ejournals.eu/pliki/art/23114/
  11. Krzemień, P. (2021). Pierwszeństwo pieszego „wchodzącego” na przejście dla pieszych. Nowy przepis Prawa o ruchu drogowym w świetle procesu legislacyjnego, wystąpień posłów i senatorów oraz zasad opiniowania wypadków drogowych.
    Paragraf na Drodze, 3, 7-34
    http://www.paragraf.ies.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/12/PnD.2021.3.03.pdf
  12. Krzemień, P. (2022). Znaczenie pojęcia „pieszy wchodzący” – głos polemiczny.
    Paragraf na Drodze, 4, 21-42
    https://www.ejournals.eu/pliki/art/23115/
  13. Krzemień, P. (2022). Fakultatywny obowiązek zmniejszenia prędkości przed przejściem dla pieszych w kontekście zakazu wchodzenia bezpośrednio przed jadący pojazd.
    Paragraf na Drodze, 1, 21-42
    https://www.ejournals.eu/pliki/art/21922/
  14. Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie „Zasad techniki prawodawczej”
    (t. jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 283)
    https://dziennikustaw.gov.pl/DU/2016/283/D2016000028301.pdf